Decydujący mecz lepiej rozpoczęły Polki. "Biało-czerwonym" dosyć szybko udało się zyskać trzy punkty przewagi. Dobrze w tym fragmencie spisywały się Katarzyna Skowrońska-Dolata i Anna Werblińska. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczne Alojzego Świderka schodziły, kiedy na tablicy był wynik 8:6. Przy stanie 9:7 polskie siatkarki straciły trzy punkty w jednym ustawieniu. Nasza drużyna na szczęście szybko opanowała sytuację, a po dobrych zagrywkach Katarzyny Skorupy i Agnieszki Bednarek-Kaszy znów prowadziła dwoma "oczkami" (15:13).
Turczynki doprowadziły do remisu 21:21 po błędzie w przyjęciu Pauliny Maj. Trener Świderek poprosił o czas, żeby udzielić rad w końcówce seta. Po powrocie na boisko została zablokowana Skowrońska-Dolata, a Berenika Okuniewska z krótkiej zaatakowała w aut (21:23). Sytuacja się odwróciła i to Turczynki były bliżej wygrania seta. Gospodynie nie zmarnowały szansy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz